Polskie firmy na tle tych z innych, wysokorozwiniętych krajów rzadziej wierzą we wzrost cen swoich produktów, częściej też obawiają się stagnacji a nawet spadku swoich obrotów (27% ankietowanych firm z Polski). Dlaczego? Polskie firmy nie mają takiej pozycji przetargowej (związanej np. ze znaną marką czy innowacyjnością lub renomą produktów) jak firmy z innych krajów, doświadczając w efekcie zdecydowanie najdłuższych terminów spływu swoich należności. Co więcej, spora ich część, bo aż 44% obawia się wzrostu skali opóźnień płatności w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Stąd zmodyfikowaliśmy ostatnio prognozy liczby niewypłacalności w Polsce – ich kumulację mieliśmy mieć już za sobą (nieaktualne już oczekiwania spadku ich liczby w 2024r. o – 10% r/r), niestety odczyty miesięczne do teraz sugerują, że poprawa jest jak na razie zbyt wolna, więc liczba niewypłacalności polskich firm wciąż rośnie i w 2024 będzie ich rekordowo dużo, bo aż 4700 (to jest +5% r/r, piąty z rzędu rok wzrostu ryzyka). Jak z tą sytuacją radzą sobie polskie firmy – prezentujemy wnioski z ich odpowiedzi, tworzące ciekawy miks zachowawczości i nowoczesności, co wyróżnia strategię polskich firm na tle dojrzałych gospodarek Zachodu, a w pewnych aspektach (wykorzystania nowych technologii) pozwala porównywać je z firmami… chińskimi!.
Rośnie ryzyko niewypłacalności Polskich eksporterów
Większość ankietowanych polskich firm spodziewa się zwiększenia w tym roku wpływów z tytułu eksportu, ale… i tak na tle firm z innych krajów są najostrożniejsze w swoich oczekiwaniach. Niestety nie bez powodu.
Publikacja: 17.06.2024 06:10
Tylko 2 kroki aby poznać koszt ubezpieczenia transakcji
Wprowadź dane i oblicz orientacyjną wycenę ubezpieczenia wszystkich swoich odbiorców
Obrót brutto w ostatnim roku obrachunkowym:
% Eksportu:
Twoja branża:
Szacunkowa cena ubezpieczenia. Okres obowiązywania umowy: 12 miesięcy
Estimate with discount subtitle
Estimate without discount subtitle
Ponieważ podany obrót jest poza zakładanym zakresem, musimy zastosować bardziej indywidualne podejście do wyceny. Szczegóły zostaną wysłane na podany adres e-mail.
Obrót brutto w ostatnim roku obrachunkowym:
zł
% Eksportu:
%
Twoja branża:
Zastanawiająca ostrożność – czy polskie firmy czują się mniej pewnie w konkurencji międzynarodowej?
Polskie firmy wierzą w siłę cenową swoich produktów – wzrost ich cen (79% ankietowanych), ale... poza Chinami borykającymi sią z nasilającą się wojną handlową z Zachodem (74% ankietowanych chińskich firm wierzy we wzrost cen) w Europie mniej optymistyczni co do wzrostu cen swoich eksportowych produktów są tylko przedsiębiorcy z Włoch (78% ankietowanych) – w pozostałych krajach objętych badaniem wzrostu cen swoich produktów spodziewa się zaś nierzadko blisko 90% firm (Hiszpania 88%, Niemcy 87%). Podobnie ostrożne są polskie firmy w kwestii oczekiwań odnośnie ogólnie wzrostu przychodów z tytułu eksportu – ich zwiększenia spodziewa się co prawda 73% badanych polskich firm, ale…. średnia z całego badania to 82%. Czy polskie firmy czują się mniej pewnie w konkurencji międzynarodowej?
Spływ należności polskich firm jest najwolniejszy wśród wszystkich spośród badanych krajów.
Ponoszą więc niewątpliwie największe ryzyko związane z opóźnionymi płatnościami – aż 32% ankietowanych polskich firm otrzymuje płatności po 70 i więcej dniach od sprzedaży, podczas gdy w trzech spośród badanych krajów odsetek takich odpowiedzi jest dwudziestoprocentowy (Włochy, Niemcy i USA) a w pozostałych czterech krajach tak długo na swoje należności czeka tylko kilkanaście procent eksporterów (11-15% firm brytyjskich, francuskich czy hiszpańskich – czyli nawet trzy razy rzadziej niż w Polsce!). Co więcej – duża część, bo aż 44% polskich firm spodziewa się wzrostu skali ryzyka opóźnionych płatności w bieżącym roku. Z czego to wynika?
Europa Środkowo-wschodnia jest obecnie zdecydowanie rzadziej wybierana jako źródło zwiększania zamówień w łańcuchach dostaw – przegrywa z Dalekim Wschodem i z Europą Zachodnią, gdyż spadkowi konkurencyjności cenowej towarzyszy bliskie ryzyko geopolityczne związane z wojną w Ukrainie.
Wskazać można zarówno słabszą pozycję rynkową, jak również utratę dużej części konkurencyjności cenowej – i w efekcie świadomą zgodę na wydłużanie terminów płatności jako element konkurencyjności strategii sprzedaży.
„Mocną stroną polskich firm były konkurencyjne ceny oraz szybkość dostaw (bliskość zachodnioeuropejskich rynków zbytu). Nasze zaś atuty w tej chwili słabną – konkurencyjność cenowa polskich firm jest zdecydowanie mniejsza niż wcześniej (wysokie ceny energii, mało już konkurencyjne koszty zatrudnienia - zestawiając wzrost kosztu pracy ze wzrostem wydajności, nie zapominając o dostępności pracowników: w Polsce jest najniższe obok Czech bezrobocie rejestrowane w UE!). Europa Środkowo-wschodnia jest obecnie zdecydowanie rzadziej wybierana jako źródło zwiększania zamówień w łańcuchach dostaw – przegrywa z Dalekim Wschodem i z Europą Zachodnią, gdyż spadkowi konkurencyjności cenowej towarzyszy bliskie ryzyko geopolityczne związane z wojną w Ukrainie. Stąd polskie firmy walczą o zamówienia innym elementem sprzedaży – akceptując dłuższe terminy płatności i większe ryzyko z tym związane (oraz wyższe koszty finansowe wynikające z wolniejszej rotacji należności i kapitału)" – ocenia Sławomir Bąk, członek zarządu Allianz Trade w Polsce odpowiedzialny za ocenę ryzyka.
Produkowanie i zaopatrywanie się w Polsce nie jest już tak opłacalne – na potwierdzenie tego przytoczyć można fakt, iż aż 83% spośród badanych zarządzających polskimi firmami wskazało wysokie koszty jako główną przeszkodę w przeniesieniu łańcuchów dostaw do Polski – wskazywano koszty operacyjne, wymiany handlowej i inwestycji. Gdy dodamy do tego, iż wciąż wysoko na liście zagrożeń jest dostępność i koszt pracowników w Polsce (obawa wyrażania przez 49% badanych polskich firm) oraz obawy o dostępność i jakość lokalnych poddostawców (54% badanych przedsiębiorstw z Polski) jasne staje się, dlaczego polskie firmy najrzadziej wśród tych z innych krajów myślą o przyspieszeniu relokacji łańcuchów dostaw z powrotem do kraju macierzystego (tylko 16% ankietowanych polskich eksporterów, gdy na pozostałych rynkach było to o ponad 10% więcej).
Dlaczego stosunkowo często wskazywana jest niepewność kontynuacji dostaw od lokalnych dostawców? Co prawda największa skala wzrostu liczby niewypłacalności polskich firm ma miejsce w transporcie (blisko o 50% r/r) i w budownictwie (+34% r/r), ale wśród firm produkcyjnych widać dwie duże grupy przedsiębiorstw mających problemy z płynnością: producentów wyrobów z metali, w tym części, maszyn i urządzeń oraz producentów spożywczych. W regresie są też krajowi producenci wyrobów z drewna i papieru - również w efekcie specyficznie lokalnych, polskich problemów z zaopatrzeniem w surowiec i z jego wysokimi cenami.
Jak polskie firmy radzą sobie z wyzwaniami – jak starają się zwiększyć eksport oraz przychody z tego tytułu?
Jak wspomnieliśmy na wstępie – uśredniona z odpowiedzi strategia ekspansji polskich firm jest dosyć zachowawcza w kwestii stawianych sobie celów. Optymistycznie, ambitnie – tak zaś pobudzać eksport chcą firmy z innych rynków: stawiając na rozwój nowych produktów (najczęściej wybierane przez firmy w USA, Wlk. Brytanii i Francji) czy na dywersyfikację rynków zbytu i docieranie do nowych (to najczęstsze odpowiedzi firm z Hiszpanii, Chin, Niemiec i Włoch). Polscy eksporterzy stawiają na bezpieczne zwiększenie swojego udziału na rynkach, na których już są obecni (najczęściej wybierana odpowiedź - 26% ankietowanych firm z Polski), podczas gdy jeszcze przed rokiem niemal równie często nasi menedżerowie typowali ekspansję na nowe rynki.
Za to zdecydowanie bardziej odważnie działają w sposobie ich realizacji: już przed rokiem polskie firmy zdecydowanie wyróżniały się na tle tych zachodnioeuropejskich digitalizacją swojej działalności – przynajmniej o „długość czy dwie” wyprzedzając je m.in. w skali wykorzystania chmur obliczeniowych w handlu i usługach sieciowych, wykorzystaniu oprogramowania wspierającego pracą zespołową, kontakt oraz zarządzanie magazynami i produkcją etc. Obecnie na topie jest AI: w przypadku polskich firm nie są to tylko plany, ale w stopniu porównywalnym z Chinami – także już rzeczywistość i bieżące jej wykorzystanie. Aż 36% ankietowanych polskich firm wykorzystuje w chwili obecnej AI (LLM – duże modele językowe) do usprawnienia zarządzania łańcuchem dostaw a 22 % do identyfikowania możliwości eksportowych i ułatwienia komunikacji. Tymczasem w wielu z pozostałych krajów jako narzędzie cyfrowego rozwoju wskazywany jest m.in. elektroniczny handel, czyli nic nowego w 2024 roku. Co więcej: to nie koniec „inteligentnej” zmiany w polskich firmach – o konsekwentnym postawieniu na rozwój w oparciu o AI jako najważniejszy element wzrostu w kolejnych dwóch latach mówi 79% polskich menedżerów objętych badaniem (podobnie tylko, bo 81% odpowiedzi od zarządzających z Chin) – podczas gdy w pozostałych krajach średnio stawia na potencjał AI w kwestii przyszłego wzrostu firmy „tylko” 60% badanych.
Nie zapominając o ostrożności – zabezpieczeniach: Świadomość ryzyka i chęć jego minimalizacji w wykonaniu polskich firm potwierdza częstsze niż przed rokiem sięganie przez nie po zabezpieczenia w postaci gwarancji w łańcuchu dostaw, czyni tak 37% polskich eksporterów w badaniu (równie często ma to miejsce jedynie w Chinach i w USA) – ta forma zabezpieczenia swoich dostaw (i generalnie ubezpieczanie działalności – w tym należności) zyskuje na popularności. Polskie firmy są pod tym względem na czasie, dostrzegają tę potrzebę oraz potrafią ją zrealizować, chroniąc w ten sposób swoją produkcję i działalność.