W opinii Allianz Trade w 2024 nic albo niewiele się zmieni od strony fiskalnej – nawet po zmianie rządzącej ekipy nie należy spodziewać się aktywnej walki z inflacją i ograniczania deficytu budżetowego. To efekt nie tylko realizacji obietnic wyborczych, ale i cena wspierania wzrostu gospodarczego (spodziewamy się skurczenia PKB Polski w 2023 r. o -0,2%). Powrót do bardziej jastrzębiej polityki zacznie się w 2025 roku, także w zgodzie ze spodziewanym powrotem do reguł budżetowych UE. W efekcie zmiany rządzących deficyt w 2028 roku powinien zwiększyć się z obecnych 50% tylko do 52% PKB (podczas gdyby PIS pozostał przy władzy spodziewać by się można deficytu na poziomie 60% PKB).
W analizie między innymi:
- Polska jest na drodze do zmiany rządu po wyborach parlamentarnych, które odbyły się w ubiegłą niedzielę. Początkowa reakcja rynku była pozytywna, złoty zyskał +2% w stosunku do euro, a polska giełda wzrosła o +6%. Utworzenie nowego rządu zajmie jednak trochę czasu.
- Dominują tematy oczekiwania na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o desygnacji premiera oraz poprawy stosunków z UE (i odblokowania środków z KPO) jeśli rząd utworzy koalicja pod przewodnictwem Donalda Tuska.
- Co z gospodarką? Prawdopodobna jest kontynuacja w 2024 roku luźnej polityki fiskalnej, jaką rząd PiS prowadził od 2022 r., ponieważ wszystkie partie polityczne obiecały wydatki (transfery).
- Różnica w podejściu do deficytu (pomiędzy PIS a trzema partiami dotychczasowej opozycji) – finansowaniu wydatków długiem widoczna będzie dopiero
w średnioterminowej perspektywie. - Wynik wyborów nie będzie oznaczał przełomu w oczekiwaniach odnośnie inflacji w 2024 r., ale spodziewamy się nieco szybszego procesu dezinflacji od 2025 r.