Kontenery i dźwigi

Badanie światowego handlu, w tym sytuacji w Polsce - raport Allianz Trade

15 Kwietnia 2026

Według badania Allianz Trade Global Survey z 2026 r. konflikt na Bliskim Wschodzie nie przekreślił oczekiwań dotyczących wzrostu eksportu, ale po roku wojny handlowej zmienił mapę ryzyka. Badanie, w którym wzięło udział 6000 firm z 13 rynków[1] , zostało przeprowadzone w dwóch etapach w lutym i końcu marca 2026 r. Ocenia ono wpływ konfliktu na oczekiwania przedsiębiorstw dotyczące eksportu, handlu światowego i łańcuchów dostaw.

Przedsiębiorstwa pozostają optymistyczne oczekując wzrostu eksportu, ale jednocześnie spodziewają się eskalacji ryzyka braku płatności

„Globalne badanie Allianz Trade pokazuje, że 75% eksporterów nadal spodziewa się, że ich eksport  będzie w 2026r. rósł. Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie wydaje się umiarkowany, zwłaszcza w porównaniu z szokiem wywołanym salwami ceł w wojnie handlowej z 2025 r., kiedy to pozytywne oczekiwania przedsiębiorców spadły r/r o 40 punktów procentowych. Obecny optymizm jest jednak kruchy i może szybko zniknąć, jeśli konflikt będzie się przedłużał lub powróci. Dla przykładu – w naszym badaniu optymizm odnośnie perspektyw na przyszłość wyraża o 10% mniej niż przed rokiem firm wietnamskich, amerykańskich i hiszpańskich, ale też – co może być zaskoczeniem – o 9% mniej firm  chińskich. Konflikt sprawił, że ryzyko geopolityczne i polityczne stało się głównym zagrożeniem na świecie dla 65% firm, detronizując jako główny problem złożoność i koncentrację łańcucha dostaw (wskazane przez 45% badanych firm), które były głównym powodem do niepokoju w 2025 r. w obliczu wojny handlowej. Kwestie związane z dostawami, takie jak bankructwa dostawców i niedobory surowców, znalazły się na drugim miejscu (57%). Jednak tylko mniej niż jedna czwarta firm obawia się skutków konfliktu dla sektora energetycznego i transportu morskiego: albo przedsiębiorstwa są przekonane o skuteczności swoich mechanizmów radzenia sobie z sytuacją, albo spodziewają się, że konflikt jednak rzeczywiście będzie stosunkowo krótkotrwaływyjaśnia Aylin Somersan Coqui, dyrektor generalna Allianz Trade.

Pomimo tego – bądź co bądź „niezachwianego spokoju” większości przedsiębiorców z grona największych gospodarek eksportujących, to konflikt na Bliskim Wschodzie zaostrzył warunki finansowania handlu. Cykle płatności uległy wydłużeniu (z wyjątkami… o czym za chwilę), a odsetek przedsiębiorstw otrzymujących płatności w ciągu 30 dni spadł od początku konfliktu z 10% do 7%, podczas gdy odsetek tych, które czekają ponad 70 dni, wzrósł z 15% do 24%. Patrząc w przyszłość, 43% firm pomimo oczekiwanej deeskalacji spodziewa się jednocześnie dalszego pogorszenia warunków płatności (+5 pp w porównaniu z okresem przed konfliktem). Ryzyko braku płatności również wzrosło: odsetek firm spodziewających się wyższego ryzyka wzrósł do 40% (+6 pp w porównaniu z okresem przed konfliktem). Najbardziej narażone są sektory farmaceutyczny, budowlany oraz komputerowo-telekomunikacyjny, podczas gdy większe przedsiębiorstwa borykają się z nieproporcjonalnie dłuższymi cyklami płatności.

Słaba pozycja negocjacyjna polskich eksporterów? To już przeszłość.

Jak podkreśla Sławomir Bąk, Dyrektor zarządzający ds. oceny ryzyka, likwidacji szkód i windykacji w oddziale Allianz Trade w Polsce, tegoroczne badanie światowego handlu wskazuje na wyraźną zmianę: trwający nearshoring wydaje się wymiernie wzmacniać pozycję polskich eksporterów.

W poprzednich latach polscy eksporterzy oferowali dłuższe terminy kredytu kupieckiego niż konkurenci z Europy Zachodniej — często był to ich sposób na zwiększenie atrakcyjności swojej oferty. Mogło to świadczyć o słabszej pozycji negocjacyjnej czy mniej renomowanym produkcie. Dziś sytuacja wygląda inaczej. W obliczu geopolitycznych zawirowań zachodnioeuropejskie firmy aktywnie szukają nowych dostawców (co wskazują w badaniu Allianz Trade nt. światowego handlu), często w Europie Środkowo-Wschodniej. Efekt? 47% polskich eksporterów oferuje obecnie termin kredytu kupieckiego 30–50 dni, podczas gdy w większości krajów udział sprzedaży z tak (krótkim) terminem jest o kilkanaście punktów niższy, a jednocześnie większy jest w nich odsetek sprzedaży z dłuższymi terminami kredytowania odbiorcy.

Polskie firmy wg. badania Allianz Trade stosunkowo rzadziej zgadzają się na dłuższe terminy:

  • 50–70 dni: Polska 29% vs. Włochy 40%, Niemcy 40%, Hiszpania 37%
  • >70 dni: Polska 13% (o 5–10 pp mniej niż w wielu krajach)
  • >90 dni: Polska 2,7% vs. Hiszpania 6%, Niemcy 4,1%, Francja 4,7%

To oznacza, że polscy eksporterzy odchodzą od długiego kredytowania odbiorców, powszechnego w latach ubiegłych, czego w obecnej sytuacji nie można powiedzieć o wielu zachodnioeuropejskich firmach.

Drugim wyraźnym sygnałem rosnącej dojrzałości – ale też pozycji polskich przedsiębiorstw jest umiejętne ograniczanie ryzyka geopolitycznego poprzez stosowanie odpowiednich reguł Incoterms (międzynarodowe warunki dostaw). Polscy eksporterzy częściej niż ci z innych krajów wybierają warunki FOB (Free on Board), przenosząc koszty i ryzyko transportu oraz jego ubezpieczenie na kupującego. Po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie 48% polskich eksporterów deklaruje sprzedaż na warunkach FOB, dla porównania – na stosowanie takich warunków dostaw może pozwolić sobie tylko 31% firm brytyjskich, 31% francuskich, 38% niemieckich i 42% włoskich .

To pozytywny sygnał: polscy przedsiębiorcy potrafią skutecznie wykorzystywać swoje atuty w dbaniu o płynność i minimalizowaniu ryzyka. Jednocześnie — jak podkreśla Sławomir Bąk — dobre warunki sprzedaży to dopiero początek: W warunkach dynamicznie zmieniającego się otoczenia i rosnącej liczby niewypłacalności na świecie kluczowe pozostaje bieżące monitorowanie kondycji odbiorców, ich płynności oraz terminowości płatności.

W obliczu wstrząsów w łańcuchu dostaw firmy stawiają na zapasy i dywersyfikację

Od początku wojny handlowej w 2025 r. firmy wdrażają strategie łagodzące, aby dostosować się do nowego otoczenia. Firmy o długich łańcuchach dostaw[2] były najbardziej aktywne w tej materii będąc dużo bardziej zapobiegliwe w pozyskiwaniu nowych dostawców i zmianie tras dostaw niż ogół badanej próby. Najczęstszymi mechanizmami radzenia sobie z sytuacją były gromadzenie zapasów (strategia 64% firm) i dywersyfikacja: na nowe rynki zbytu (także 64%), a także pozyskiwania dostawców (63%), co wskazuje na szeroko zakrojone działania mające na celu zmniejszenie ryzyka zarówno po stronie popytu, jak i podaży. Następną najczęściej wskazywaną strategią radzenia sobie przez firmy była zmiana tras dostaw przez rynki trzecie (57%), co potwierdza, że firmy dostosowują również logistykę, aby ominąć tarcia handlowe.

„Od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie 50% firm poszukiwało alternatywnych tras transportowych lub przewoźników – najwięcej takich działań podjęły firmy w Wietnamie (60%). Drugą równie popularną strategią po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie (również 50% wskazań) jest współpraca z wyspecjalizowanymi agencjami celnymi w celu usprawnienia i przyspieszenia odpraw, ponownie najczęściej wskazywanie w Wietnamie (64%) ale też w Indiach (56%). Trzecim krokiem jest dostosowanie – urealnianie harmonogramów dostaw (48% firm), praktykowane najczęściej we Francji, Brazylii, Indiach, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Natomiast zmiany w Incoterms (warunki dostaw, tak jak wskazany FOB) są rzadziej wskazywane (36%), co sugeruje, że dostosowania w warunkach umownych dostaw pozostają w tyle za pierwszymi zmianami operacyjnymi” stwierdza Ano Kuhanathan, dyrektor ds. badań korporacyjnych w Allianz Trade.

Co więcej, kryzys na Bliskim Wschodzie nie wpłynął negatywnie na prognozy przedsiębiorstw dotyczące rozwoju globalnego reshoringu: 72% eksporterów spodziewa się, że utrzyma się dotychczasowe tempo dyslokacji produkcji i dostaw bliżej macierzystej siedziby i rynku. Niemniej jednak napotyka on na problemy, głównie po stronie dostawców – przede wszystkim brakuje ich najbliżej, bo na rynkach krajowych lub nie gwarantują oni odpowiedniej jakości (na tę przeszkodę wskazuje aż 83% ankietowanych firm), a następnie wskazywane są (wyższe) koszty produkcji (67%) oraz… brak zachęt podatkowych lub dotacji na przeniesienie z powrotem produkcji (61%). Bardziej złożone łańcuchy dostaw zmuszają firmy do uwzględniania ich w samym centrum swoich strategii inwestycyjnych, co nadaje priorytet konsolidacji rynku, nowym szlakom handlowym oraz budowie zakładów za granicą.

Europa i Azja wyłaniają się jako dwa wiodące regiony przyszłego wzrostu

Wojna handlowa zmniejszyła atrakcyjność Stanów Zjednoczonych dla eksporterów: tylko 13% uważa ten rynek za rokujący (na zwiększenie sprzedaży). W obliczu rekonfiguracji łańcuchów dostaw i niedawno zawartych umów o wolnym handlu priorytetowymi rynkami generującymi przyszły wzrost są Europa i Azja, ponieważ przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują stabilności i otwartości rynkowej. Zainteresowanie Europą jako kierunkiem eksportu wzrosło we wszystkich grupach, przy czym największy wzrost zainteresowania odnotowano wśród eksporterów z Singapuru (+10 pp w porównaniu z 2025 r.) i Stanów Zjednoczonych (+9 pp w porównaniu z 2025 r.). Azja pozostaje ogólnie preferowanym kierunkiem eksportu, choć atrakcyjność inwestycyjna Chin znacznie spadła – tylko 23% ankietowanych firm (spadek aż o -30 pp w porównaniu z 2025 r.) planuje zwiększyć swoją obecność na tym rynku, choć tylko 10% aktualnie planuje wycofanie się z niego.

„Możliwości wzrostu są wzmacniane przez falę nowych umów handlowych: 93% firm planuje ekspansję w oparciu o niedawno podpisane umowy o wolnym handlu, takie jak umowa między Indiami a UE oraz umowa między MERCOSUR a UE, przy czym Indie, Brazylia, Wietnam i Francja stają się rynkami priorytetowymi. Jednak pełny potencjał tych umów pozostaje ograniczony: bariery pozataryfowe, w szczególności wymogi licencyjne i certyfikacyjne, nadal stanowią główny czynnik hamujący firmy w przekształcaniu dostępu wynikającego z umów handlowych w rzeczywisty wzrost eksportu” podsumowuje Ana Boata, dyrektor ds. badań ekonomicznych w Allianz Trade.

Zapoznaj się z naszym pełnym raportem, aby dowiedzieć się, co przedsiębiorstwa sądzą o…
 

  • Cłach w USA: 80% przedsiębiorstw dostosowało swoje trasy handlowe i łańcuchy dostaw od czasu „Dnia Wyzwolenia”, chociaż 43% firm spodziewa się jeszcze ich negatywnych efektów netto w wynikach w 2026 r.
  • Priorytetach inwestycyjnych i podejściu opartym na redukcji kosztów: Gwałtowny wzrost cen czynników produkcji spowodowany sytuacją na Bliskim Wschodzie jest nadal traktowany przez przedsiębiorców jako zjawisko przejściowe, a nie strukturalne.
  • Zarządzaniu walutami i finansowanie: prognozowanie i zarządzanie ryzykiem, zabezpieczenia finansowe oraz dopasowywanie płatności i spływu nalezności pozostają trzema głównymi strategiami pozwalającymi zachować odporność w obliczu wstrząsów na Bliskim Wschodzie.
  • Zrównoważony rozwój: Zaangażowanie w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju spadło o 21 punktów procentowych we wszystkich regionach, ale w Europie pozostało na wysokim poziomie.
  • Wdrażaniu sztucznej inteligencji: firmy są przekonane, iż nie ma odwrotu od inwestycji w AI - przodują w tym zakresie gospodarki wschodzące, ale nie bez problemów – najczęściej podnoszony jest zwrot z inwestycji, ponadto konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynął już na osłabienie optymizmu związanego z AI (oczekiwania odnośnie szybkiego wymiernego wpływu na działalność firm – wspomnianych zwrotów z inwestycji).

Według badania Allianz Trade Global Survey z 2026 r. konflikt na Bliskim Wschodzie nie przekreślił oczekiwań dotyczących wzrostu eksportu, ale po roku wojny handlowej zmienił mapę ryzyka. Badanie, w którym wzięło udział 6000 firm z 13 rynków[1] , zostało przeprowadzone w dwóch etapach w lutym i końcu marca 2026 r. Ocenia ono wpływ konfliktu na oczekiwania przedsiębiorstw dotyczące eksportu, handlu światowego i łańcuchów dostaw.

Przedsiębiorstwa pozostają optymistyczne oczekując wzrostu eksportu, ale jednocześnie spodziewają się eskalacji ryzyka braku płatności

„Globalne badanie Allianz Trade pokazuje, że 75% eksporterów nadal spodziewa się, że ich eksport  będzie w 2026r. rósł. Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie wydaje się umiarkowany, zwłaszcza w porównaniu z szokiem wywołanym salwami ceł w wojnie handlowej z 2025 r., kiedy to pozytywne oczekiwania przedsiębiorców spadły r/r o 40 punktów procentowych. Obecny optymizm jest jednak kruchy i może szybko zniknąć, jeśli konflikt będzie się przedłużał lub powróci. Dla przykładu – w naszym badaniu optymizm odnośnie perspektyw na przyszłość wyraża o 10% mniej niż przed rokiem firm wietnamskich, amerykańskich i hiszpańskich, ale też – co może być zaskoczeniem – o 9% mniej firm  chińskich. Konflikt sprawił, że ryzyko geopolityczne i polityczne stało się głównym zagrożeniem na świecie dla 65% firm, detronizując jako główny problem złożoność i koncentrację łańcucha dostaw (wskazane przez 45% badanych firm), które były głównym powodem do niepokoju w 2025 r. w obliczu wojny handlowej. Kwestie związane z dostawami, takie jak bankructwa dostawców i niedobory surowców, znalazły się na drugim miejscu (57%). Jednak tylko mniej niż jedna czwarta firm obawia się skutków konfliktu dla sektora energetycznego i transportu morskiego: albo przedsiębiorstwa są przekonane o skuteczności swoich mechanizmów radzenia sobie z sytuacją, albo spodziewają się, że konflikt jednak rzeczywiście będzie stosunkowo krótkotrwaływyjaśnia Aylin Somersan Coqui, dyrektor generalna Allianz Trade.

Pomimo tego – bądź co bądź „niezachwianego spokoju” większości przedsiębiorców z grona największych gospodarek eksportujących, to konflikt na Bliskim Wschodzie zaostrzył warunki finansowania handlu. Cykle płatności uległy wydłużeniu (z wyjątkami… o czym za chwilę), a odsetek przedsiębiorstw otrzymujących płatności w ciągu 30 dni spadł od początku konfliktu z 10% do 7%, podczas gdy odsetek tych, które czekają ponad 70 dni, wzrósł z 15% do 24%. Patrząc w przyszłość, 43% firm pomimo oczekiwanej deeskalacji spodziewa się jednocześnie dalszego pogorszenia warunków płatności (+5 pp w porównaniu z okresem przed konfliktem). Ryzyko braku płatności również wzrosło: odsetek firm spodziewających się wyższego ryzyka wzrósł do 40% (+6 pp w porównaniu z okresem przed konfliktem). Najbardziej narażone są sektory farmaceutyczny, budowlany oraz komputerowo-telekomunikacyjny, podczas gdy większe przedsiębiorstwa borykają się z nieproporcjonalnie dłuższymi cyklami płatności.

Słaba pozycja negocjacyjna polskich eksporterów? To już przeszłość.

Jak podkreśla Sławomir Bąk, Dyrektor zarządzający ds. oceny ryzyka, likwidacji szkód i windykacji w oddziale Allianz Trade w Polsce, tegoroczne badanie światowego handlu wskazuje na wyraźną zmianę: trwający nearshoring wydaje się wymiernie wzmacniać pozycję polskich eksporterów.

W poprzednich latach polscy eksporterzy oferowali dłuższe terminy kredytu kupieckiego niż konkurenci z Europy Zachodniej — często był to ich sposób na zwiększenie atrakcyjności swojej oferty. Mogło to świadczyć o słabszej pozycji negocjacyjnej czy mniej renomowanym produkcie. Dziś sytuacja wygląda inaczej. W obliczu geopolitycznych zawirowań zachodnioeuropejskie firmy aktywnie szukają nowych dostawców (co wskazują w badaniu Allianz Trade nt. światowego handlu), często w Europie Środkowo-Wschodniej. Efekt? 47% polskich eksporterów oferuje obecnie termin kredytu kupieckiego 30–50 dni, podczas gdy w większości krajów udział sprzedaży z tak (krótkim) terminem jest o kilkanaście punktów niższy, a jednocześnie większy jest w nich odsetek sprzedaży z dłuższymi terminami kredytowania odbiorcy.

Polskie firmy wg. badania Allianz Trade stosunkowo rzadziej zgadzają się na dłuższe terminy:

  • 50–70 dni: Polska 29% vs. Włochy 40%, Niemcy 40%, Hiszpania 37%
  • >70 dni: Polska 13% (o 5–10 pp mniej niż w wielu krajach)
  • >90 dni: Polska 2,7% vs. Hiszpania 6%, Niemcy 4,1%, Francja 4,7%

To oznacza, że polscy eksporterzy odchodzą od długiego kredytowania odbiorców, powszechnego w latach ubiegłych, czego w obecnej sytuacji nie można powiedzieć o wielu zachodnioeuropejskich firmach.

Drugim wyraźnym sygnałem rosnącej dojrzałości – ale też pozycji polskich przedsiębiorstw jest umiejętne ograniczanie ryzyka geopolitycznego poprzez stosowanie odpowiednich reguł Incoterms (międzynarodowe warunki dostaw). Polscy eksporterzy częściej niż ci z innych krajów wybierają warunki FOB (Free on Board), przenosząc koszty i ryzyko transportu oraz jego ubezpieczenie na kupującego. Po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie 48% polskich eksporterów deklaruje sprzedaż na warunkach FOB, dla porównania – na stosowanie takich warunków dostaw może pozwolić sobie tylko 31% firm brytyjskich, 31% francuskich, 38% niemieckich i 42% włoskich .

To pozytywny sygnał: polscy przedsiębiorcy potrafią skutecznie wykorzystywać swoje atuty w dbaniu o płynność i minimalizowaniu ryzyka. Jednocześnie — jak podkreśla Sławomir Bąk — dobre warunki sprzedaży to dopiero początek: W warunkach dynamicznie zmieniającego się otoczenia i rosnącej liczby niewypłacalności na świecie kluczowe pozostaje bieżące monitorowanie kondycji odbiorców, ich płynności oraz terminowości płatności.

W obliczu wstrząsów w łańcuchu dostaw firmy stawiają na zapasy i dywersyfikację

Od początku wojny handlowej w 2025 r. firmy wdrażają strategie łagodzące, aby dostosować się do nowego otoczenia. Firmy o długich łańcuchach dostaw[2] były najbardziej aktywne w tej materii będąc dużo bardziej zapobiegliwe w pozyskiwaniu nowych dostawców i zmianie tras dostaw niż ogół badanej próby. Najczęstszymi mechanizmami radzenia sobie z sytuacją były gromadzenie zapasów (strategia 64% firm) i dywersyfikacja: na nowe rynki zbytu (także 64%), a także pozyskiwania dostawców (63%), co wskazuje na szeroko zakrojone działania mające na celu zmniejszenie ryzyka zarówno po stronie popytu, jak i podaży. Następną najczęściej wskazywaną strategią radzenia sobie przez firmy była zmiana tras dostaw przez rynki trzecie (57%), co potwierdza, że firmy dostosowują również logistykę, aby ominąć tarcia handlowe.

„Od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie 50% firm poszukiwało alternatywnych tras transportowych lub przewoźników – najwięcej takich działań podjęły firmy w Wietnamie (60%). Drugą równie popularną strategią po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie (również 50% wskazań) jest współpraca z wyspecjalizowanymi agencjami celnymi w celu usprawnienia i przyspieszenia odpraw, ponownie najczęściej wskazywanie w Wietnamie (64%) ale też w Indiach (56%). Trzecim krokiem jest dostosowanie – urealnianie harmonogramów dostaw (48% firm), praktykowane najczęściej we Francji, Brazylii, Indiach, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Natomiast zmiany w Incoterms (warunki dostaw, tak jak wskazany FOB) są rzadziej wskazywane (36%), co sugeruje, że dostosowania w warunkach umownych dostaw pozostają w tyle za pierwszymi zmianami operacyjnymi” stwierdza Ano Kuhanathan, dyrektor ds. badań korporacyjnych w Allianz Trade.

Co więcej, kryzys na Bliskim Wschodzie nie wpłynął negatywnie na prognozy przedsiębiorstw dotyczące rozwoju globalnego reshoringu: 72% eksporterów spodziewa się, że utrzyma się dotychczasowe tempo dyslokacji produkcji i dostaw bliżej macierzystej siedziby i rynku. Niemniej jednak napotyka on na problemy, głównie po stronie dostawców – przede wszystkim brakuje ich najbliżej, bo na rynkach krajowych lub nie gwarantują oni odpowiedniej jakości (na tę przeszkodę wskazuje aż 83% ankietowanych firm), a następnie wskazywane są (wyższe) koszty produkcji (67%) oraz… brak zachęt podatkowych lub dotacji na przeniesienie z powrotem produkcji (61%). Bardziej złożone łańcuchy dostaw zmuszają firmy do uwzględniania ich w samym centrum swoich strategii inwestycyjnych, co nadaje priorytet konsolidacji rynku, nowym szlakom handlowym oraz budowie zakładów za granicą.

Europa i Azja wyłaniają się jako dwa wiodące regiony przyszłego wzrostu

Wojna handlowa zmniejszyła atrakcyjność Stanów Zjednoczonych dla eksporterów: tylko 13% uważa ten rynek za rokujący (na zwiększenie sprzedaży). W obliczu rekonfiguracji łańcuchów dostaw i niedawno zawartych umów o wolnym handlu priorytetowymi rynkami generującymi przyszły wzrost są Europa i Azja, ponieważ przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują stabilności i otwartości rynkowej. Zainteresowanie Europą jako kierunkiem eksportu wzrosło we wszystkich grupach, przy czym największy wzrost zainteresowania odnotowano wśród eksporterów z Singapuru (+10 pp w porównaniu z 2025 r.) i Stanów Zjednoczonych (+9 pp w porównaniu z 2025 r.). Azja pozostaje ogólnie preferowanym kierunkiem eksportu, choć atrakcyjność inwestycyjna Chin znacznie spadła – tylko 23% ankietowanych firm (spadek aż o -30 pp w porównaniu z 2025 r.) planuje zwiększyć swoją obecność na tym rynku, choć tylko 10% aktualnie planuje wycofanie się z niego.

„Możliwości wzrostu są wzmacniane przez falę nowych umów handlowych: 93% firm planuje ekspansję w oparciu o niedawno podpisane umowy o wolnym handlu, takie jak umowa między Indiami a UE oraz umowa między MERCOSUR a UE, przy czym Indie, Brazylia, Wietnam i Francja stają się rynkami priorytetowymi. Jednak pełny potencjał tych umów pozostaje ograniczony: bariery pozataryfowe, w szczególności wymogi licencyjne i certyfikacyjne, nadal stanowią główny czynnik hamujący firmy w przekształcaniu dostępu wynikającego z umów handlowych w rzeczywisty wzrost eksportu” podsumowuje Ana Boata, dyrektor ds. badań ekonomicznych w Allianz Trade.

Zapoznaj się z naszym pełnym raportem, aby dowiedzieć się, co przedsiębiorstwa sądzą o…
 

  • Cłach w USA: 80% przedsiębiorstw dostosowało swoje trasy handlowe i łańcuchy dostaw od czasu „Dnia Wyzwolenia”, chociaż 43% firm spodziewa się jeszcze ich negatywnych efektów netto w wynikach w 2026 r.
  • Priorytetach inwestycyjnych i podejściu opartym na redukcji kosztów: Gwałtowny wzrost cen czynników produkcji spowodowany sytuacją na Bliskim Wschodzie jest nadal traktowany przez przedsiębiorców jako zjawisko przejściowe, a nie strukturalne.
  • Zarządzaniu walutami i finansowanie: prognozowanie i zarządzanie ryzykiem, zabezpieczenia finansowe oraz dopasowywanie płatności i spływu nalezności pozostają trzema głównymi strategiami pozwalającymi zachować odporność w obliczu wstrząsów na Bliskim Wschodzie.
  • Zrównoważony rozwój: Zaangażowanie w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju spadło o 21 punktów procentowych we wszystkich regionach, ale w Europie pozostało na wysokim poziomie.
  • Wdrażaniu sztucznej inteligencji: firmy są przekonane, iż nie ma odwrotu od inwestycji w AI - przodują w tym zakresie gospodarki wschodzące, ale nie bez problemów – najczęściej podnoszony jest zwrot z inwestycji, ponadto konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynął już na osłabienie optymizmu związanego z AI (oczekiwania odnośnie szybkiego wymiernego wpływu na działalność firm – wspomnianych zwrotów z inwestycji).
PEŁNA TREŚĆ WIADOMOŚCI DO POBRANIA:
Grzegorz Błachnio
Grzegorz Błachnio
Allianz Trade
Artur Niewrzędowski
Artur Niewrzędowski
MultiAN PR
Przewidujemy ryzyko handlowe i kredytowe dzisiaj, aby firmy mogły mieć pewność działania jutro

Allianz Trade jest światowym liderem w zakresie ubezpieczeń należności handlowych i uznanym specjalistą w obszarach gwarancji ubezpieczeniowych, odzyskiwania należności, strukturyzowanego kredytu handlowego i ryzyka politycznego. Nasza sieć pozyskiwania informacji gospodarczych zapewnia możliwość analizy bieżących zmian w zakresie wypłacalności ponad 80 mln firm. Dajemy firmom pewność poprzez możliwość zawierania transakcji z zabezpieczeniem płatności. W razie nieściągalności należności wypłacamy odszkodowanie, ale najważniejsze jest to, że pomagamy ich w ogóle uniknąć. Każdorazowo, gdy zapewniamy ubezpieczenie kredytu kupieckiego czy inne rozwiązania finansowe, naszym priorytetem jest zapewnienie ochrony opartej na analizie biznesowej. Jeśli jednak wydarzy się coś nieprzewidzianego, nasz rating kredytowy AA oznacza, że posiadamy zasoby, wspierane przez Allianz, które umożliwią nam wypłatę odszkodowania, które pozwoli utrzymać dalsze działanie ubezpieczanej firmie. Siedziba główna Allianz Trade mieści się w Paryżu, ale firma obecna jest w ponad 52 krajach i zatrudnia 5.500 pracowników. W roku 2021 nasze skonsolidowane obroty wyniosły 2,9 mld €, a transakcje ubezpieczane w skali globalnej wiązały się z ekspozycją na poziome 931 mld €. Więcej informacji można znaleźć na stronie allianz-trade.pl
Ostrzeżenie dotyczące oświadczeń prognostycznych

Niniejszy dokument zawiera oświadczenia dotyczące przyszłości, takie jak prognozy czy przewidywania, które opierają się na aktualnych poglądach i założeniach kierownictwa i które podlegają znanym i nieznanym ryzykom i niepewnościom. Rzeczywiste wyniki, dane czy zdarzenia mogą odbiegać znacząco od przewidywanych czy domniemywanych w takich oświadczeniach prognostycznych. Różnice mogą wynikać ze zmian czynników, między innymi: (i) ogólnej sytuacji gospodarczej i konkurencyjnej w kluczowej działalności i na kluczowych rynkach Allianz, (ii) wyników na rynkach finansowych (szczególnie w zakresie zmienności, płynności, zdarzeń kredytowych), (iii) częstotliwości i wagi zdarzeń szkodowych, w tym w odniesieniu do szkód wynikających z katastrof naturalnych, a także zmian w kosztach szkód, (iv) trendów poziomów umieralności i zachorowalności, (v) poziomu odporności, (vi) poziomu braku płatności - szczególnie w segmencie bankowości, (vii) poziomu stóp procentowych, (viii) kursów walutowych, szczególnie EUR/USD, (ix) przepisów prawnych i regulacji, szczególnie podatkowych, (x) wpływu przejęć, w tym kwestii związanych z integracją i reorganizacją oraz (xi) ogólnych warunków konkurencyjnych w zakresie lokalnym, regionalnym, krajowym i/lub globalnym. Wiele z tych czynników może cechować się zwiększonym prawdopodobieństwem wystąpienia lub wyższą wagą skutków ich wystąpienia w przypadku wystąpienia ataków terrorystycznych i ich konsekwencji.